Armani Acqua di Gio Essenza – opinia

Cała historia zaczęła się w ubiegłym stuleciu, kiedy to współpracę zaczęli Giorgio Armani oraz perfumiarz Alberto Morillas. Powstały wtedy perfumy Acqua di Gio, które po 19 latach (1996r) ciągle znajdują się wysoko w kategorii najbardziej popularnych mainstreamowych perfum męskich jakie dotychczas się ukazały. Pan Morillas użył wielu składników, między innymi owoce i kwiaty, które dzięki niemu harmonijnie ze sobą współgrają i powstało coś na miarę dzieła sztuki, zapachu doskonałego, kultowego, które nie „zestarzało się” nawet po tylu latach od premiery. Jednak w tym wpisie nie chodzi o Acqua di Gio, ale o młodszego brata, jakim jest Essenza.

morillas
Alberto Morillas

Wraz z końcem 2012 roku na światło dzienne z domu perfumeryjnego Armani wyszła nowa wersja kultowego Acqua di Gio – Essenza. Perfumy te, przez media były przedstawiane jako nowocześniejsza wersja Acqua di Gio z 96r., wersja stworzona na nasze czasy (chociaż uważam, że oryginał sprawdza się dzisiaj b. dobrze) , z lepszą trwałością oraz z większą ilością nut orientalnych. Ku mojej uciesze, nie była to postać wody toaletowej, ale wody perfumowanej (EDP). Kolejnym powodem do uśmiechu na twarzy była informacja, że za stworzeniem perfum Acqua Di Gio Essenza stoi, tak jak w przypadku klasyka, mistrz Alberto Morillas, bo właściwie kto inny mógł się podjąć wyzwania do stworzenia nowej wariacji jak nie On. Nie było innego wyjścia jak nabyć próbkę i zaspokoić swoją ciekawość.

acqua_di_gio_essenza

Girogo Armani Acqua di Gio Essenza

Otwarcie ADG Essenza jest klasyczne i proste. Daje się wyczuć cytrusowe połączenie bergamotki i grejpfruta z lekkim muśnięciem akordu wodnego, do tego dochodzi calone, składnik, który pachnie bardzo świeżo, lekko melonem. Nie znajdziemy tu kwiatu pomarańczy i hedione, które było w pierwowzorze, przez co w otwarciu nie jest już tak słodko i zapach jest bardziej ostry.

W nutach środkowych ADG Essenza znajdziemy jaśmin, ale inny jak u starszego brata, wydaje się być bardziej wysuszony, do tego połączenie szałwii oraz bazylii nadaje opisywanym perfumom więcej dojrzałości i wyrafinowania. Muszę przyznać, że mieszanka ziół i kwiatów robi na prawdę bardzo fajne wrażenie, mimo, że projekcja wydaje się być słabsza.

W bazie po Acqua di Gio z 1996r pozostała ambra, paczula, drewno cedrowe i piżmo. Do tego dołożony został przydymiony wetiwer, pieprz, ambergris i szałwia muszkatołowa, co moim zdaniem dało efekt drydown’u bardziej mrocznego, przydymionego i drzewnego, a co za tym idzie ciekawszego od poprzednika.

Moja opinia o Giorgio Armani Acqua di Gio Essenza zakończy się podsumowaniem następującym…

– Perfumy są godne poprzednika.
– Jest różnica szczególnie jeśli chodzi o drydown (na +)
– Zapach kierowałbym bardziej do klienteli 30+, którzy lubią Acqua di Gio , a chcieliby coś poważniejszego.
– Alberto Morillas nie zawiódł, stworzył na prawdę bardzo fajne perfumy, które sprawdzą się we wszystkie pory roku.
– Zakwalifikowałbym Essenzę do perfum bezpiecznych, dzięki czemu można je śmiało wręczyć jako prezent dla kogoś bliskiego.

Ocena zapachu: 8/10
Trwałość dobra, ok 6-7h
Polecam!

Głowa: bergamotka, grejpfrut, calone, nuty wodne
Serce: jaśmin, nuty kwiatowe, bazylia, szałwia
Baza: piżmo, szałwia muszkatołowa, pieprz, ambergris, cedr, paczula, wetiwer, ambra